|
Spotyka się jeszcze tu i ówdzie nieuzasadnione przekonanie, że krótkofalowcem może zostać tylko fachowiec - inżynier lub technik elektronik. Nic bardziej fałszywego. Wśród krótkofalowców spotyka się ludzi najrozmaitszych zawodów - nauczycieli, robotników, lekarzy, rolników, muzyków, prawników. Najliczniejsza obecnie grupa krótkofalowców - to młodzież, która ucząc się w szkole dopiero zdobywa zawód. Wszyscy oni znaleźli w krótkofalarstwie piękną, pożyteczną rozrywkę, rozszerzającą ich horyzonty i pozwalającą w najtańszy sposób poznawać odległe kraje i zawierać interesujące znajomości. Chyba bowiem nikt w Polsce, poza krótkofalowcami, nie może się pochwalić licznymi znajomościami z ministrami egzotycznych krajów południowo-amerykańskich, senatorami USA, uczonymi rosyjskimi prowadzącymi badania na dalekiej Antarktydzie, nikt też nie jest na "ty" z królem Jordanii czy Nepalu. Nie brak bowiem krótkofalowców i wśród głów koronowanych. A więc - wystarczy zapał, zamiłowanie do poznawania rzeczy ciekawych a nieznanych i nieco wolnego czasu. Nie należy się zrażać ogromnymi jakoby trudnościami przy skompletowaniu radiostacji. Do odbioru stacji amatorskich wystarczy na początku zwykły, domowy odbiornik z zakresem fal krótkich, do wykonania anteny zaś potrzeba kilkadziesiąt metrów drutu lub linki miedzianej.
A i później, gdy po zdaniu egzaminu i uzyskaniu licencji przystąpimy do budowy pierwszego, prostego nadajnika - nie zajmie to nam więcej niż kilkanaście godzin, a koszt użytych części nie przekroczy tysiąca złotych.
Pierwsze kroki do krótkofalarstwa - w przenośni - to odszukanie na skali odbiornika, na zakresie fal krótkich, pasm używanych przez krótkofalowców, próby odbioru stacji amatorskich (najpierw polskich, później zagranicznych), próby odbioru znaków alfabetu Morse'a, poznanie pierwszych skrótów i symboli kodowych stosowanych przez krótkofalowców. Spróbujcie od razu założyć zeszyt, w którym będziecie notować pierwsze spostrzeżenia: pasmo częstotliwości, usłyszane znaki, dzień i godzinę, słyszalność odbieranych stacji. Będzie to Wasz pierwszy dziennik nasłuchowy, bowiem staż nasłuchowy - to najlepsza szkoła krótkofalarstwa. Na następnych stronach znajdziecie wskazówki dotyczące pracy nasłuchowca. Jednakże, aby zostać prawdziwym "oficjalnym" nasłuchowcem i uzyskać własny znak, musicie skierować - już nie w przenośni - pierwsze kroki do najbliższego klubu krótkofalowców. Będzie to klub Polskiego Związku Krótkofalowców lub stowarzyszony w PZK klub Związku Harcerstwa Polskiego czy Ligi Obrony Kraju. Adresy klubów znajdziecie w książce telefonicznej, otrzymacie je też w najbliższym Zarządzie Oddziału Wojewódzkiego Polskiego Związku Krótkofalowców, Komendzie Chorągwi Związku Harcerstwa Polskiego lub Zarządzie Wojewódzkim Ligi Obrony Kraju. Wyczerpujące informacje otrzymacie również na stronie WWW Polskiego Związku Krótkofalowców.
W wybranym przez Was klubie krótkofalowców otrzymacie dalsze wskazówki, informacje, spotkacie też starszych kolegów, którzy na pewno dopomogą Warn w pierwszych krótkofalarskich krokach i rozwiążą liczne z początku wątpliwości. W klubie przyjrzycie się pracy! radiostacji klubowej, będziecie też mogli korzystać z warsztatu, przyrządów pomiarowych, jak też części radiowych, przydzielanych przez klub członkom nieodpłatnie lub po zniżonych cenach.
Po wypełnieniu i złożeniu deklaracji członkowskiej PZK, opłaceniu wpisowego i pierwszej składki, staniecie się członkami nadzwyczajnymi PZK (równocześnie członkami Waszego Klubu) i nabędziecie prawo noszenia w klapie znaczka organizacyjnego PZK w kolorze zielonym. Będzie on na pewno przedmiotem zazdrości Waszych koleżanek i kolegów. Równocześnie będziecie mogli złożyć wniosek do Zarządu Oddziału PZK o przyznanie znaku nasłuchowego i wydanie licencji nasłuchowej. Licencja ta - pierwsza licencja krótkofalarska - upoważni Was do sporządzania i wysyłania raportów nasłuchowych oraz do korzystania z bezpłatnej obsługi Biura QSL Polskiego Związku Krótkofalowców w zakresie wysyłki i otrzymywania kart QSL krajowych i zagranicznych.
|